Witam
Przeszukałem nieco forum ale nie trafiłem na mój przypadek: mianowicie dziś ukręciłem śrubę mocowania amora tą gdzie przychodzi nakrętka
http://t4-wiki.de/w/index.php?title=Dat ... 1013074223&
oczywiście po lewej stronie fotki
Popuściłem sanki aby dojrzeć co i jak, widać sześciokątny łebek normalnej śruby tylko jakby wpuszczony w sanki (wystaje ze 2 mm)
czy da się to wybić i wymienić, zaspawane jest czy tylko osadzone w gnieździe aby się nie obkręcało ?
W ostateczności można to przewiercić i nagwintować, będzie dokręcane z dołu śrubą, ale jako pierwsze rozpatrzył bym wariant wybijakowo-młotkowy i wymianę na inną.
Poradźcie proszę
urwana śruba mocowania amortyzatora przód
-
Adampio
- Mistrz T4
- Posty: 3066
- Rejestracja: 24 lis 2015, 11:59
- 10
- Last active: -
- Tematy: 84
- Model:
- Auto: T4 Multivan '95
- Lokalizacja: Warszawa
- podziekowal za post: 160 razy
- otrzymal podziekowanie: 164 razy
- Kontakt:
Re: urwana śruba mocowania amortyzatora przód
Moim zdaniem to jest łepek 2mm niezaglebiony bo u mnie sie obracal razem z nakretką. Probowalwm lapac go zeszlifowanym kluczem plaskim ale bezskutecznie. Kazalem więc przylapac ten lepek migomatem i potem grzac palnikiem nakretkę żeby puścila (sam nie mam warunkow do takiej roboty).Udalo się :)
-
Probe041
- Nadteczkownik Nieuleczalny
- Posty: 11842
- Rejestracja: 12 kwie 2010, 19:37
- 16
- Last active: -
- Tematy: 65
- Model:
- Auto: T4
- Lokalizacja: DW
- podziekowal za post: 163 razy
- otrzymal podziekowanie: 781 razy
- Kontakt:
Re: urwana śruba mocowania amortyzatora przód
Można to wymienić, jest to wbite w sanki na wieloklinie od góry
http://www.ebay.de/itm/112401965592
http://www.ebay.de/itm/112401965592
-
De'D
- Aktywny T4
- Posty: 367
- Rejestracja: 01 lut 2012, 21:25
- 14
- Last active: -
- Tematy: 9
- Model:
- Auto: Caravelle AT
- Opis: bigger is better
- Lokalizacja: gdzie blachy są na F
- podziekowal za post: 16 razy
- otrzymal podziekowanie: 17 razy
- Kontakt:
Re: urwana śruba mocowania amortyzatora przód
Probe <brawo>
Dziś podjąłem rękawice.
Jakkolwiek bym próbował, raczej prędzej to ucho w sankach bym wygiął niż ta zapieczona śruba puści, no way.
Rozklepałem tylko urwany kikut, ot co.
Dałem spokój a w rezultacie postanowiłem zrobić jednak nakrętkę - przy okazji powstała mała fotorelacja, może komuś się przyda.
Na początek poszła seria wierteł od fi 3 kończąc na 8,5 i został taki oto "kołnierzyk" co by pewniej wyszło prosto Widok z góry resztka śruby potraktowana nieco większym fi 15 zaczęła bardziej przypominać otwór, który po poprawieniu na 10,5 został nagwintowany pod M12. Materiał twardy, szło jak po grudzie po pól milimetra (maszynowym), o złamanie gwintownika nie trudno.
Już zaczyna przypominać nakrętkę: Całość ma ok 8mm głębokości, wystarczy na wieki :), narazie dopasuje tu po skróceniu zbędną śrubę od skrzyniM12x60, (ma ten sam skok) a być może kiedyś przy okazji zrobi się szpilkę i wspawa górą w sanki co by udawało że w oryginale <cool>
Dziś podjąłem rękawice.
Jakkolwiek bym próbował, raczej prędzej to ucho w sankach bym wygiął niż ta zapieczona śruba puści, no way.
Rozklepałem tylko urwany kikut, ot co.
Dałem spokój a w rezultacie postanowiłem zrobić jednak nakrętkę - przy okazji powstała mała fotorelacja, może komuś się przyda.
Na początek poszła seria wierteł od fi 3 kończąc na 8,5 i został taki oto "kołnierzyk" co by pewniej wyszło prosto Widok z góry resztka śruby potraktowana nieco większym fi 15 zaczęła bardziej przypominać otwór, który po poprawieniu na 10,5 został nagwintowany pod M12. Materiał twardy, szło jak po grudzie po pól milimetra (maszynowym), o złamanie gwintownika nie trudno.
Już zaczyna przypominać nakrętkę: Całość ma ok 8mm głębokości, wystarczy na wieki :), narazie dopasuje tu po skróceniu zbędną śrubę od skrzyniM12x60, (ma ten sam skok) a być może kiedyś przy okazji zrobi się szpilkę i wspawa górą w sanki co by udawało że w oryginale <cool>
Nie masz wymaganych uprawnień, aby zobaczyć pliki załączone do tego posta.
